projektowanie wnętrz biurowych

Projektowanie wnętrz biurowych. Wybrane aspekty w kształtowaniu się wnętrz biurowych część II- model przestrzenny w aspekcie komfortu użytkowania

W historii kształtowania się modeli przestrzennych biura zauważyć można dwukierunkowość działań. Kiedy w Stanach Zjednoczonych pięły się w górę drapacze chmur z biurami o wielko-przestrzennym, otwartym układzie, w Europie od połowy XIX wykształcił się pierwszy model przestrzenny biura o charakterze zamkniętym- korytarzowy jednotraktowy (z rozwinięciem do dwutraktowego i trzytraktowego). Najbardziej rozwiniętą koncepcją biur o układzie zamkniętym, zwanym również celkowym, komórkowym lub konwencjonalnym, był celkowy układ korytarzowy.

Układ celkowy

projektowanie wnętrz biurowych, projektowanie wnętrz biurowych bydgoszcz, układ celkowy
układ celkowy
źródło: opracowanie własne

powstały z trójtraktowego korytarzowego. Układ zakładał rozmieszczenie wszystkich pomieszczeń biurowych wzdłuż okien, natomiast pomieszczeń pomocniczych (komunikacja, archiwa, pomieszczeń technicznych) w środku budynku, bez dostępu do światła dziennego. Ten układ również ulegał modyfikacjom w układy trójtraktowe  wieloosiowe i wielotrzonowe. Wśród kilku zalet takiego układu można wymienić osobne pokoje dla pracowników, co w znacznym stopniu poprawiało środowisko pracy i komfort użytkowania przestrzeni. Lepsze stały się warunki akustyczne i oświetleniowe z dostępem do świeżego powietrza, możliwa była personalizacja stanowiska pracy. Jednak brak elastyczności układu w ciągle zmieniającej się strukturze firm, trudności komunikacyjne, brak możliwości pracy zespołowej były dużym mankamentem w codziennym funkcjonowaniu biura.

Układ halowy

układ halowy z tzw. krajobrazem biurowym
źródło: opracowanie własne

Komfort użytkowania biur wielko-przestrzennych

Po jakimś czasie okazało się, że pracownikom takie środowisko pracy zupełnie nie odpowiada. Wymieniali czynniki, które nie były dla nich akceptowalne:

– hale biurowe były przeznaczone dla pracowników mniej wykwalifikowanych, a liczba tych pracowników spadała w stosunku do wysoko wykwalifikowanych

– kontakt ze światem zewnętrznym, który miał zapewnić rozmieszczenie stanowisk pracy do 13 metrów od okna okazał się czysto teoretyczny

– poczucie skrępowania, wrażenie podglądania i stałej kontroli

– anonimowość wnętrz, uniwersalność wyposażenia

Ostatecznie sprawę europejskich wielko-przestrzennych biur zamknięto poprzez zaniechanie budowania kolejnych. Pozostała sprawa przebudowy już istniejących. Jedną z najbardziej udanych koncepcji przebudowy jest forma typu kombi, czyli wprowadzenie do środka wielko- przestrzennych biur przestrzeni wspólnych- patiów, wprowadzających naturalne oświetlenie do wnętrza o długich traktach.

O ile w Europie nastąpiło wycofanie się z koncepcji budowania biur wielko-przestrzennych o tyle w Stanach Zjednoczonych,  wzorującej się Ameryce Południowej i innych krajach rozwijających się cały czas ten model kształtowania przestrzeni biurowych jest najbardziej popularny. Wynika to oczywiście z faktu największej wydajności i rentowności wnętrz tego typu, pomijane są warunki komfortu użytkowania przestrzeni pracy.

Jednak zmiany technologiczno- organizacyjne miały wpływ na dalsze kształtowanie przestrzeni biurowych. Od lat 70-tych musiała nastąpić zmiana organizacyjna jednostek biurowych, a to z powodu automatyzacji pracy. Rutynowe działania wykonywane przez pracowników niższego szczebla zastąpiono pracą komputera. Wzrosła liczba pracowników wysoko wykwalifikowanych, na samodzielnych stanowiskach. Nastąpiła redukcja kontroli, a zaczęto nadawać większe kompetencje pracownikom. Zmienił się system zwany modelem jednej linii na rzecz systemu kooperacyjnego. Wzrosło znaczenie pojedynczej jednostki, która z trybika wielkiej machiny stała się indywidualnością, której samopoczucie i zadowolenie z miejsca pracy miało bezpośredni wpływ na wydajność pracy. W takiej sytuacji należało szukać rozwiązań, które spełniłyby potrzeby nowego pracownika. Nowe biura cały czas miały formę wielko-przestrzenną, ale rzut był coraz bardziej rozczłonkowany, podział przestrzeni powodował poczucie większej intymności w danej enklawie. Biura zaczęły przekształcać się w biura zwane grupowymi. Modułem we wnętrzu stały się pomieszczenia wielkości od 100- do 120 m mieszczące jedną grupę pracowników liczącą od 8-10 osób. Pomieszczenia wydzielane były wyższymi ściankami pokrytymi materiałem dźwiękochłonnym. W podłodze w gęstej siatce umieszczono podłączenia prądu, co dawało dużą elastyczność w kształtowaniu wnętrz. Stanowiska pracy we wnętrzach nie mogły być bardziej oddalone od okien niż 7m. Zastosowano górne światło o niskim natężeniu oraz indywidualne lampy przy biurkach dla każdego pracownika, którymi mógł samodzielnie sterować.  Pracownicy mogli nadawać specyficzny charakter swojej przestrzeni, swobodnie zagospodarować według własnych potrzeb i upodobań. Wszystkie te zmiany w stosunku do poprzednich układów wielko-przestrzennych spełniały wymagania pracownicze. W szczególności ważna była zmiana sztucznego mikroklimatu poprzednich biur w pełni klimatyzowanych na biura z dostępem do okna, czyli naturalnego światła i wietrzenia. W związku z kryzysem energetycznym, jaki w tym czasie nastąpił, oszczędności powstałe w ten sposób były bardzo cenne również dla właścicieli firm.

Dalsze zmiany szły w kierunku mieszania biur celkowych i grupowych i coraz większej humanizacji i wzrostu komfortu użytkowania. Dotyczyło to w dużej mierze tworzeniu pomieszczeń o coraz mniejszych traktach, z jeszcze większym dostępem do okien, jak największa elastyczność w kształtowaniu poprzez umożliwienie zwiększania i zmniejszania pomieszczeń, ewentualnej rozbudowy oraz tworzenie przestrzeni socjalnych. Mieszanie systemu grupowego z układem biur celkowych powodowało tworzenie pomieszczeń indywidualnych dla kadry zarządzającej.

Mimo bardzo dobrych opinii o tych rozwiązaniach, powstało niewiele wnętrz celkowo- grupowych. W Europie szukano kolejnych rozwiązań modelowych, takich które syntezowałby układy zamknięte i otwarte.

,Mimo, że jednoosobowe pokoje pracy zostały stworzone dla zapewnienia maksymalnej izolacji umożliwiającej skupienie, tradycją stała się w nich praca przy drzwiach otwartych! Osoby przechodzące korytarzem zaglądają do środka, pozdrawiają i przeważnie zagajają rozmowę na tematy czysto prywatne. Jest to jedna z konsekwencji ciągle nie rozwiązanego konfliktu pomiędzy potrzebą izolacji i wydzielania dla twórczej i koncepcyjnej pracy a psychologiczną potrzebą uczestnictwa w aktywności społecznej kolektywu.’[1]


[1] Złowodzki M. Technologiczne i środowiskowe projektowanie architektury biur, Politechnika Krakowska,1997, str. 136

Układ typu kombi

układ typu combi
źródło: opracowanie własne

Dalsze poszukiwania szły w kierunku jak najbardziej humanistycznych rozwiązań. Powstawały strefy łączące wszystkie piętra, patia z obecnością światła dziennego, w których umieszczano zieleń, nawet palmiarnie. Strefa ta miała służyć kontaktom międzyorganizacyjnym i miedzy grupowym. Równocześnie dążono do oddzielania strefy cichej, umożliwiającej spokojna pracę w skupieniu. I tak powstają biura przypominające w swojej strukturze miasteczka. W zwartej zabudowie powstaje centralna część w formie rynku, agory, centralnej ulicy otoczonej pasażami, galeriami i schodami, przeznaczona dla ruchu, odprężenia i spotkań nawet dla osób z zewnątrz. Dookoła rozmieszczane są miejsca pracy indywidualnej, o przewadze czynników koncepcyjnych, umożliwiające skupienie i izolację przy intensywnej pracy samodzielnej- przeważnie w formie jedno- do kilku-osobowych celek. Rozbudowana przestrzeń pracy, kontaktów i komunikacji grupowej, umożliwiającej współpracę zespołową, korzystanie ze sprzętu ogólnego użytku, narady, konsultacje i szkolenie, oferująca każdemu pracownikowi drugie, niezależne stanowisko pracy, jest w oczywisty sposób zbieżne z ideą formowania układu kombi.

Podziel się swoją opinią